„Niemożliwe”

Joyce Smith, Ginger Kolbaba

Książka pt. „Niemożliwe” opowiada o Cudzie uzdrowienia. Tak, dobrze czytacie – Cudzie przez duże C. Nastoletni syn John po meczu spędza noc u przyjaciela. Dnia kiedy ma wrócić do domu wydarzyła się tragedia, której nikt się nie spodziewał.

Akcja rozgrywa się nad zamarzniętym jeziorem po którym ślizgają się chłopcy, niestety lód pęka… Do wody wpadają trzej chłopcy, dwóch z nich udaje się szybko uratować. Niestety syna Joyce, Johna strażacy wyciągają z wody dopiero po dwudziestu minutach. Chłopiec jest martwy.

Dramatyczna sytuacja rozgrywa się na przestrzeni czternastu dni. Dni pełnych cudów i działania Boga. Kończą się one nie tylko wskrzeszeniem Johna, ale również … No właśnie czym jeszcze kończy się ta historia? To pytanie, na które najlepiej będzie jak odpowiesz sobie sam po zamknięciu książki na ostatniej stronie.

Opowieść oparta na faktach pokazuje niezłomną Wiarę matki i siłę działania w modlitwie wspólnoty. Historia Joyce, jej syna Johna oraz męża, utwierdzają czytelnika w przekonaniu, że dla Boga nie ma spraw niemożliwych, a głęboka Wiara i zaufanie Mu działają cuda. Bez wątpienia to co się wydarzyło może utwierdzić, ale również nawrócić. Może to właśnie te wydarzenia poparte wynikami badań, sprawozdaniami lekarzy oraz relacjami osób obecnych w tym czasie przy rodzinie pozwolą Tobie uwierzyć, nawet nie w samego Boga, ale Jego potęgę i nieskończone możliwości.

Niemożliwe

Niewątpliwie, przeczytanie tej książki było dla mnie przede wszystkim nauką modlitwy. Pokazała, że warto modlić się bardzo konkretnie i prosić Boga o coś bardzo określonego, jednocześnie dziękując Mu za to co już zdziałał. Z pewnością mogę powiedzieć, że czytając „Niemożliwe”, rozważałam to czego Bóg już dokonał w moim życiu. W związku z tym zadawałam sobie różne pytania. Czy za wszystkie małe i duże Cuda, które są obecne w życiu nie tylko moim, ale każdego z nas Mu podziękowałam? Czy zawsze widziałam, co On dla mnie działa? Odkryłam, że jeszcze dużo mam do nadrobienia. A Ty, czy zawsze dostrzegasz Boże działanie w swoim życiu? Czy zawsze Mu za nie dziękujesz…?